RSS
czwartek, 08 stycznia 2009
Warsztaty psychologiczne - zabawy uczące współpracy, wyrażania uczuć...

WARSZTATY PSYCHOLOGICZNE

1.UMIEĆ POWIEDZIEĆ „NIE!”

Grupa staje w kręgu. Kolejno każdy występuje i mówi – zgodnie ze swoim temperamentem – „nie!”, wspierając to ewentualnie odpowiednim ruchem głowy. Poprzedzamy to pytaniami typu: „czy chcesz otrzymywać więcej prac domowych?”; „chcesz, żeby podrożały bilety do kina?”. Potem omawiamy wszelkie „nie”, które było najmocniejsze, które najbardziej wyraźne, zrozumiałe, stanowcze, dobitne… które najbardziej skuteczne, a które najbardziej przekonujące. – dyskusja

 

2. NIEZŁOMNOŚĆ

Odgrywamy trzyosobowe scenki – dzielimy grupę na małe podgrupy i każda odtwarza scenkę z życia (np. wpychanie się w kolejce, żądanie ustąpienia miejsca w autobusie, przyjaciel chce coś cennego pożyczyć

Analizujemy jaką odpowiedź można dać w danej sytuacji – czy zawsze możliwa jest tylko jedna odpowiedź, a może coś zależy od naszego podejścia i spojrzenia na sytuację:

- stanowcze nie, lub uciec, lub ukazać uprzejmość (dyskusja)

 

3. BOJOWE KOGUTY

Uczestników dzielimy na podgrupy po 4 osoby. Wspólnie zastanawiają się w drużynach nad sytuacjami z życia, kiedy ludzie się kłócą. Każdą scenę odgrywamy dwa razy:

1)      wersja kłótliwa

2)      wersja dojścia do porozumienia

Oceniamy, które rozwiązanie jest lepsze

 

4. USUWANIE SŁABOŚCI

Uczestnicy wyobrażają sobie, że wrzucają do papierowej torby wszystkie swoje złości, smutki, słabości, złe wspomnienia, lęki, obawy… (trwa to kilka minut w ciszy, na przykład mając zamknięte oczy), potem z całej siły wykonują gesty jakby tę torbę zgniatali, ściskali, prasowali i obfitym ruchem wyrzucają przed siebie, pozbywając się problemów. Opowiadają jak się czują

 

5. DZISIAJ JEST MÓJ DZIEŃ

Wykonujemy kalendarz (tabelę) wszystkich dni zimowiska/kolonii. Numerujemy te dni i zostawiamy na razie wolne miejsce. Uczestnicy dostają kartki papieru, na których piszą swoje imię i nazwisko. Potem zbieramy karteczki. Dzielimy je według ilości dni (np. kolonii lub zimowiska) np. 40 osób :7dni – czyli po 6 osób na każdy dzień. Losujemy karteczki z nazwiskami przyporządkowując je do któregoś dnia. Tak powstanie grupa osób która tego dnia ma szczególne zadanie do wykonania, albo może podać życzenie, którego spełnienia w tym dniu pragnie.

 

6. CO MAM ZROBIĆ

Na środku siada osoba, która opowiada (wymyślony problem- czegoś się boi, nie wie jak sobie poradzić) – pozostałe osoby po wysłuchaniu próbują podać różne rozwiązania, osoba ta wybiera ostatecznie jedno i uzasadnia, dlaczego to rozwiązanie jej się podoba.

 

7. NIEWIDZĄCY WĄŻ

Osoby ustawiają się w szeregu – mają zawiązane oczy, łapią się za ramiona i idą w szeregu wężowatym krokiem. Tylko pierwsza osoba (prowadząca widzi). Drużyna maszeruje przez różne przeszkody (wcześniej przygotowane i umówione), pierwsza osoba może wydawać polecenia i ostrzeżenia, kolejne mają ostrzegać pozostałe… tak aby z ZAUFANIEM dojść do celu.

 

8. ROZBITKOWIE

Statek zaczyna tonąć. Są trzy szalupy. Trzeba decydować jakie rzeczy będą potrzebne do zabrania, do każdej szalupy można wziąć 10 rzeczy. Na kartkach te rzeczy są przedstawione. W końcu jedna szalupa zaczyna tonąć, trzeba przesiąść się do dwóch pozostałych – ale kosztem wyrzucenia po 5 przedmiotów z każdej szalupy. Które to będą przedmioty?

Dyskusja.

 

9. WIEDŹMA UCZUĆ

Potrzebny „czarodziejski” kapelusz, ten, kto go nałoży może kazać pozostałym prezentować (uzewnętrzniać) jakieś uczucie – na przykład śmiechu (wszyscy się śmieją). Przekazanie kapelusza powoduje oddanie roli prowadzącego (wymyślającego uczucia) innej osobie. Liczy się kreatywność.

 

10. POMIDOR

Próba rozśmieszenia. Wygra ten, kogo nie da się rozśmieszyć.

10:25, domciepla
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 stycznia 2009
Zimowiskowe zabawy na śniegu

- KONIECZNIE UBRANIE NA ZMIANĘ!!!!!

- WAŻNE INFORMACJE POPRZEDZAJĄCE ZABAWĘ NA ŚNIEGU!!!

-Dlaczego nie jeździmy na łyżwach po zamarzniętych rzekach, stawach?
-Dlaczego nie należy zjeżdżać na sankach i nartach w pobliżu jezdni?
-Gdzie zjeżdżamy na nartach?
-Gdzie zjeżdżamy na sankach?
-Gdzie jeździmy na łyżwach? Jak nazywa się to miejsce?
-Jakie zagrożenie stwarzają zwisające sople lodowe?
-Jakie zagrożenie stwarzają nawisy śnieżne?
-Dlaczego należy usuwać śnieg z dachów?
Pytania do publiczności:
-Kule do zabawy w śnieżki lepimy bardzo twarde?
-Jeździmy na sankach w miejscu z dala od ulicy?
-W hokeja gramy na ulicy?
-Bałwana ze śniegu lepimy w parku?
-Na nartach zjeżdżamy wprost na ulicę?
-Czy biel jest zawsze jednakowo biała?

zamiast sanek (spory wydatek)  można zacząć od grubszego worka wypchanego gazetami!!!

Doklejanie nosa bałwankowi z zamkniętymi oczami

zbudowanie dwoch stanowisk ochraniajacych (murow), a potem wojna na sniezki i torpedowanie przeciwnika

Chodzenie po śladach

 

08:15, domciepla
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 stycznia 2009
Trudne dyktando

Można podyktować nawet 1-2 zdania, będa stanowiły duuuży problem:

Ze sczerniałych(*) łanów pszenżyta(*), hycając(*), wychynął zając szarak(*). Nieopodal rozległ się krzyk kszyka(*), z chaszczy wynurzył się nurzyk, w okamgnieniu(*) przeleciała upierzona popielato białorzytka. Nad ośrodkiem sportowym Fundacji na rzecz Walki z Dopingiem(*) w Rucianem-Nidzie(*) rozjarzyło się słońce.

Sprinter wszech czasów(*), ponadtrzydziestodwuipółletni pół Polak(*), pół Irlandczyk(*), przybysz z Kalifornii, cierpiący co niemiara na nużycę, z której nie umiał go wyleczyć nowo kreowany(*) doktor wszech nauk, zszedł(*) po spróchniałych schodach(*) w skos na antresolę. Na myśl o tym chłopku-roztropku(*), pseudospecjaliście(*) od siedmiu boleści, mruknął pod nosem : "Bodajbyś sczezł, półinteligencie!"(*). Od rana Kalifornijczyk(*) miał zły humor. Wczoraj w drink-barze(*) wypił za dużo beaujolais(*) i chianti(*), czym przysporzył sobie wrogów wśród zszokowanych współmieszkańców ośrodka. Wszechogarniające znużenie odebrało mu apetyt. Spożył tylko cornfleksy(*), cheeseburgera(*), sczerstwiałą(*) bułkę i wypił łyk herbaty marki "Samowar"(*).

Jego przyprószony siwizną quasi-opiekun(*) z college'u(*), skądinąd istny quasimodo(*), potępiał w czambuł takie figle-migle(*). "Lepiej by(*) zatańczył jive'a(*) albo boogie-woogie(*) alboby(*) zagrał w scrabble'a(*)" - pomyślał trener. Ale ten nicpotem(*) zhardział(*) i nic a nic(*) nie słuchał jego wskazówek. Co bądź by rzekł, wszystko na nic. "Azaliż(*) po to mknęliśmy w przestworzach boeingiem(*), by przegrać sromotnie z tym niby-mistrzem(*), półzawodowcem(*) z Buska Zdroju(*) albo pseudo-Rosjaninem(*) z abchaskiego(*) klubu, który przywlókł się do ośrodka rzężącym rzęchem" - żachnął się.

Tymczasem supermistrz, popatrzywszy na rozżarzone słońce, zamarzył - czyżby poniewczasie - o udanym come backu na bieżnię(*).

Przy akompaniamencie połyskujących w słońcu trąb grzmiących niczym spiżowe dzwony, znienacka ruszyły zbrojne hufce króla błystka. Dźwięki trąbiących heroldów mieszały się z ogłuszającym hukiem ciężkich dział które bombardowały osłupionych przeciwników tysiącami dojrzałych czarnych jagód i owoców jarzębiny.

 

15:11, domciepla
Link Dodaj komentarz »
Łamigłówki cz. II

1. Na stole leżą 3 patyczki. Nie dodając ani jednego patyczka zrób z trzech cztery. Patyczków nie wolno przełamywać.

2. Ile mam lat ? Kiedy mój ojciec miał 31 lat, ja miałem 8 lat, a teraz ojciec jest dwa razy starszy ode mnie.
Ile mam obecnie lat? ODP: 23 lata, a różnica między Ojcem a Synem to 23 lata

3. Jaki znak nalezy postawić między cyframi 2 i 3, aby otrzymać w wyniku liczbę większą niż 2, a mniejszą niż 3 ?

(odp: przecinek)

4. Śpiący pasażer. Gdy pasażer przejechał połowę całej swej drogi, położył się spać i spał dopóty, dopóki nie pozostała mu połowa tej drogi, którą przespał. Jaką część całej drogi przespał ?

(odp: 2/3 połowy drogi a więc 1/3 całej drogi)

5. Ojcowie:  Dwaj ojcowie podarowali synom pieniądze. Jeden dał swemu synowi 150 zł, drugi zaś dał swojemu - 100 zł. Okazuje się jednak, że obaj synowie razem powiększyli swoje kapitały tylko o 150 zł. Jak to wyjaśnić ? ?

(odp: były to 3 osoby - Dziadek Syn i Wnuk)

15:03, domciepla
Link Dodaj komentarz »
Zagadki łamigłówki
1. Krzesła w sali. W kwadratowej sali do tańca trzeba ustawić pod ścianami 10 krzeseł w ten sposób, aby przy każdej ścianie była jednakowa ich ilość.

odp:

2. W czasie przypływu (zagadka - żarcik). W pobliżu brzegu stoi okręt ze spuszczoną po burcie drabinką linową. Drabinka ma 10 stopni, a odległość między nimi wynosi 30 cm. Najniższy stopień styka się z powierzchnią wody. Ocean jest tego dnia bardzo spokojny, zaczyna się jednak przypływ, który podnosi poziom wody o 15 cm na godzinę.
Po ilu godzinach powierzchnia wody dosięgnie trzeciego stopnia drabinki ?

ODP: woda nigdy nie dostanie się do 3 poziomu bo wraz z nia podnosi się okręt z drabinką

3. ZEGAR Podziel dwiema prostymi tarczę zegarową na 3 części w ten sposób, aby suma liczb zawartych w każdej części była jednakowa.

14:21, domciepla
Link Komentarze (1) »
Lew uciekł!!!
Do gry potrzebna jest taśma klejąca lub kartki samoprzylepne. Każda drużyna ma swoją "norę" w kącie pokoju lub w rogu placu. Osoby stoją w kręgu, a prowadzący zabawę chodzi za nimi z tyłu i każdą dotyka dłonią w plecy, jednej z nich przykleja kartkę z napisem lub podobizną lwa. Następnie  wołą "lew uciekł" i wszyscy biegają wokół próbując zidentyfikować, która z osób jest wypuszczonym na wolność lwem. Każda, która zauważy kartkę na plecach czyichś szybko biegnie do swojej nory, starając się nie wzbudzić jej podejrzeń. Kiedy osoba z kartką na plecach zorientuje się, że to ona jest lwem biegnie na środek izby i ryczy.
Wówczas wszystkie osoby, które nie znalazły się wcześniej w swych norach muszą pozostać na środku izby.
Punkty dla zastępu zdobyły te, które były w norach, kiedy lew zaryczał. Potem wybiera się następnego lwa.

Rekwizyty: - kartki samoprzylepne (jedna z napisem lew)

 

14:04, domciepla
Link Dodaj komentarz »
Wilk i Lis

Jest to gra o sporych walorach widowiskowych. Spośród obecnych wybieramy dwie kilkuosobowe drużyny: członkowie tych drużyn siadają naprzeciw siebie, w odległości kilku kroków jeden od drugiego. Pośrodku między drużynami, prowadzący kładzie but lub inny przedmiot i objaśnia zasady gry: Z jednej drużyny wybiorę lisa, z drugiej - wilka. Lis chodzi przed rzędem swoich kolegów i wykonuje różne ruchy, które wilk musi naśladować. W chwili gdy wilk zajęty będzie wykonywaniem jakiegoś skomplikowanego ruchu obrotowego czy ćwiczenia gimnastycznego, lis stara się schwycić but i usiąść z nim na miejscu, z którego startował. Wilk zwycięża, jeśli zdoła dotknąć lisa, zanim siądzie on z przedmiotem. W przeciwnym wypadku zwycięża lis. Zwycięzca zyskuje punkt dla swojej drużyny. Następnie startuje inna para zawodników i drużyna, która przedtem wystawiała lisa teraz deleguje wilka. Walory widowiskowe daje ta gra w przypadku, gdy lis wykonuje różne zabawne ruchy, a przy tym porusza się w przód, to w tył - stale bokiem do przedmiotu, który ma schwycić.

13:57, domciepla
Link Dodaj komentarz »
TAK - NIE konkurs Omnibusa

Każdy z grających trzyma w ręku dwie karty. Na jednej jest napisane wielkimi literami "TAK", a na drugiej - "NIE". Prowadzący czyta kolejno umieszczone na liście pytania, na które musi być jednoznaczna odpowiedź - tak lub nie. Np. "Czy Norweg Roland Amundsen pierwszy dotarł na biegun południowy?".

Grający mają dziesięć sekund do namysłu, potem prowadzący mówi: "Raz - dwa - trzy!". Na słowo trzy każdy z graczy podnosi nad głową jedną z kart. Będzie to "tak" lub "nie" w zależności od tego, jakiej chce udzielić odpowiedzi. Każdy powinien opierać się na własnej wiedzy, nie wolno podglądać u innych, byłoby to nie fair.

Potem prowadzący podaje prawidłową odpowiedź, w naszym przykładzie powie: "Roland Amundsen rzeczywiście staną jako pierwszy człowiek na biegunie południowym. Było to w roku 1911".

Wszyscy gracze, którzy podnieśli rękę z kartką "tak", pozostają nadal w grze. Ci, którzy popełnili pomyłkę, odpowiadając "nie", mogą być już tylko biernymi słuchaczami dalszych pytań i odpowiedzi, ze współzawodnictwa o tytuł "omnibusa" odpadli.

Potem następują kolejne pytania i liczba odpowiadających szybciej lub wolniej maleje. Kto się utrzyma najdłużej, otrzyma obok tytułu "wszechstronnego" mały dyplomik, na którym prowadzący umieści datę rozegrania konkursu. Do tytułu ma prawo tylko ten, kto poprawnie odpowiedział na wszystkie pytania i w końcu pozostał sam na placu boju. Jeśli na ostatnie pytanie mylnie odpowiedzą wszyscy gracze, żaden nie ma prawa do tytułu. W takim przypadku konkurs rozpoczynamy od nowa.

13:54, domciepla
Link Dodaj komentarz »
Przysłowia - konkurs
Drużyna siedzi podzielona na zastępy, każdy w innej części kręgu. Zastępy po kolei mają wymieniać znane przysłowia. Na początku idzie szybko ale niedługo tempo stanie się wolniejsze, aż wreszcie przyjdzie taki moment., że któryś z zastępów nie będzie mógł przypomnieć sobie jakiegokolwiek przysłowia. Po upływie trzydziestu sekund zastęp taki odpada z gry.
13:53, domciepla
Link Dodaj komentarz »
Sterta butów - gra drużynowa

Uczestnicy dzielą się na dwa zespoły. Wszyscy zdejmują swoje buty i układają je na dwie oddzielne sterty oddalone od siebie tak bardzo, jak jest to możliwe. Każdy zespół ustawia się gęsiego przed stertą butów zespołu przeciwnego. Zespoły podkradają się do sterty przeciwnika i mają dwie minuty na pozawiązywanie wszystkich sznurowadeł razem lub wyrzucenie butów poza wyznaczone granice (lub obie czynności razem) i powrót na swoje miejsce. Po dwóch minutach na sygnał wszyscy rzucają się do szukania swoich butów. Wygrywa drużyna, której uczestnikom jako pierwszym uda się odnaleźć wszystkie buty, założyć je i usiąść.

WARIANTY:
Można część tej zabawy przeprowadzić z zamkniętymi oczami.

10:56, domciepla
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12